Zdjęcia oraz opisy na tej stronie są mojego autorstwa - nie pozwalam na kopiowanie, przetwarzanie czy ponowne udostępnianie ich bez mojej wiedzy i zgody.

Szukaj na tym blogu

czwartek, 17 maja 2012

Joanna - Sensual plastry z woskiem do depilacji twarzy


Włoski w niepożądanych miejscach to zmora, co? ;) Ja wypróbowałam już masę sposobów i żaden nie zadowolił mnie w 100%. Jak szybko to szybko odrastają. Jak na dłużej, to zazwyczaj boleśnie.

Tym razem do testów przystąpiły plastry z woskiem do depilacji twarzy marki Joanna. W niewielkim pudełku jest paczuszka z 6 podwójnymi plastrami oraz tubka oliwki łagodzącej.


Pudełko kosztuje około 8 zł, więc nie jest to droga impreza. Zwłaszcza, że ja np. tnę każdy plasterek jeszcze na cztery części (tak jest mi wygodniej z niego korzystać). Czyli z 12 wychodzi nagle 48 - starczy na długo. ;)


Plastry przed użyciem należy rozgrzać, można to zrobić trzymając je między rękami. Chyba, że ktoś ma trupio lodowate ręce jak ja, to polecam wtedy podmuchać na nie powietrzem z suszarki. Bolesność zabiegu określiłabym jako 'standardową' - jeśli ktoś wcześniej używał podobnych plastrów, to wie na co się porywa. :P Najlepiej zabierać się do depilacji wieczorem, bo przez jakiś czas skóra jest zaczerwieniona.

Plasterki dobrze chwytają włoski, ale musiałam kilka pojedynczych złapać pęsetą. Resztki wosku można zmyć dołączoną oliwką, bardzo dobrze sobie z tym radzi.

Niestety u mnie depilacja (czy woskiem czy depilatorem) sprawdza się bardzo rzadko. Przy brwiach było wszystko w porządku, ale nad górną wargą po około trzech dniach pojawiło mi się podrażnienie w postaci drobnych krostek.Niestety, przy depilacji nóg zawsze mam taki sam problem (a używałam do tej pory wosku kilku zupełnie innych firm). No cóż, taki widać mój urok. ;)

Jeśli nie zdarzają się Wam takie niespodzianki, to z czystym sumieniem polecam - są dobre, tanie i wydajne. Jeśli jednak Wasza skóra jest wrażliwa na ten rodzaj depilacji to wtedy ryzyk-fizyk. ;)



Produkt tu opisany został mi przysłany w ramach współpracy, nie miało to jednak wpływu na moją opinię.

7 komentarzy:

  1. Mnie przerażają te krostki później, chyba wolę golenie standardowo maszynką:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Po tych plastrach nie mam krostek, może ze dwie wyskoczą, ale po cukrowym do twarzy miałam straszne wypryski :(
      te plastry uwielbiam, tylko wyszła wersja z przezroczystymi plastrami to ją ubóstwiam bardziej:)

      Usuń
  2. też używam tych plastrów, od dłuższego czasu, i też mam problem z cholernymi krostkami. Na szczęście zminimalizowałam powikłania przestrzegając bardzo rygorystycznych zasad higieny (dokładne odkażenie skóry twarzy i dłoni przed, zdezynfekowana pęseta na poprawki). Max 2 pociągnięcia na jednym fragmencie skóry. Zamiast tej oliwki - olej naturalny, argan, pachnotka lub czasem jojoba - i sypie mnie przynajmniej 3 razy mniej. O mroczny wpływ podejrzewam oliwkę, to chyba parafiniec. Później przypalam jeszcze olejkiem z drzewa herbacianego (ew. hydrolatem z olejkiem, jeśli mam bardziej wrażliwy dzień) i voila, jest o niebo lepiej;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Używałam ich i są dobre :) niestety po kilku godzinach wystąpiło u mnie zaczerwienienie (pod nosem), a następnie małe krostki ;/ a szkoda, bo depilacja była bezbolesna.

    OdpowiedzUsuń
  4. zastanawiam się własnie nad kupnem jakiś plasterków do twarzy, może się skusze na nie... :)

    OdpowiedzUsuń
  5. ja nigdy nie mogłam zebrać się na odwagę żeby oderwać tego plastra tak szybko ;) jestem za bardzo delikatna ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Pozostanę przy swoich włoskach ;-)

    OdpowiedzUsuń

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...