Zakupoholizmu nie leczy się tak łatwo. ;) Czując lekki przesyt kosmetykami ograniczyłam ich kupowanie, jednak instynkt łowcy uaktywnił się na innym polu.
Mimo tego, że początek kwietnia był biały, ja już podświadomie szykowałam się na cieplejsze dni. Efektem tego w szafie namnożyło mi się sukienek. Wspomniałam o tym kilka dni temu na facebooku - zaowocowało to reakcją 'sukienki bleee' a nastepnie 'poka!'. Tak jest Zoila, to jest post ze specjalną dedykacją dla Ciebie! ;)
Nie przepadam za zakupami w sieciówkach, zdecydowanie wolę wyszukiwanie perełek w lumpeksach czy na aukcjach internetowych. Ma to też dodatkowy plus - za żadną z tych sukienek nie dałam więcej niż 50zł.
New Look - 17zł, lumpeks sieci Roban
Cellbes - 17zł, lumpeks sieci Roban
Coś na co polowałam już dłuższy czas - prosta, koronkowa sukienka w białym kolorze. Bardzo ładnie skrojona.
Denim Co - 46zł, allegro
Mniej elegancka, ale bardzo wygodna sukienka w jaskółki. Czerń na zdjęciach wygląda na trochę spraną, ale to wina beżowego wzoru. Spodobała mi się i dałam się trochę ponieść licytacji. ;)
Rainbow - 36zł, allegro
Szyfonowa sukienka w kotki, czego tu nie lubić? :D
Emeron - 14zł, lumpeks sieci Roban
Tuniko-sukienka, świetna do legginsów.
Przy okazji możecie zobaczyć, że z lumpeksów najczęściej i najchętniej wybieram Robana.
Lubicie chodzić w sukienkach? Ja pokochałam - teraz czas zacząć się rozglądać za jakimiś maxi. ;)






















