Zdjęcia oraz opisy na tej stronie są mojego autorstwa - nie pozwalam na kopiowanie, przetwarzanie czy ponowne udostępnianie ich bez mojej wiedzy i zgody.

Szukaj w tym blogu

Ładowanie...

poniedziałek, 6 maja 2013

Zakupowo-sukienkowe szaleństwo


Zakupoholizmu nie leczy się tak łatwo. ;) Czując lekki przesyt kosmetykami ograniczyłam ich kupowanie, jednak instynkt łowcy uaktywnił się na innym polu.

Mimo tego, że początek kwietnia był biały, ja już podświadomie szykowałam się na cieplejsze dni. Efektem tego w szafie namnożyło mi się sukienek. Wspomniałam o tym kilka dni temu na facebooku - zaowocowało to reakcją 'sukienki bleee' a nastepnie 'poka!'. Tak jest Zoila, to jest post ze specjalną dedykacją dla Ciebie! ;)

Nie przepadam za zakupami w sieciówkach, zdecydowanie wolę wyszukiwanie perełek w lumpeksach czy na aukcjach internetowych. Ma to też dodatkowy plus - za żadną z tych sukienek nie dałam więcej niż 50zł.

New Look - 17zł, lumpeks sieci Roban


Na pierwszy ogień moja ulubienica. Czerwona sukienka w sikorki, z kołnierzykiem i wycięciami w talii. Niesamowicie się cieszę, że się na nią zdecydowałam, bo miałam wątpliwości. Jak to czasem bywa w second handach nie była w idealnym stanie - miała odprute wszystkie guziki i była zamiast tego niechlujnie pozszywana. Na szczęście od razu weszłam do pobliskiej drogerii i teraz wygląda jak nowa.


Cellbes - 17zł, lumpeks sieci Roban


Coś na co polowałam już dłuższy czas - prosta, koronkowa sukienka w białym kolorze. Bardzo ładnie skrojona.


Denim Co - 46zł, allegro


Mniej elegancka, ale bardzo wygodna sukienka w jaskółki. Czerń na zdjęciach wygląda na trochę spraną, ale to wina beżowego wzoru. Spodobała mi się i dałam się trochę ponieść licytacji. ;)


Rainbow - 36zł, allegro


Szyfonowa sukienka w kotki, czego tu nie lubić? :D



Emeron - 14zł, lumpeks sieci Roban


Tuniko-sukienka, świetna do legginsów.



Przy okazji możecie zobaczyć, że z lumpeksów najczęściej i najchętniej wybieram Robana.

Lubicie chodzić w sukienkach? Ja pokochałam - teraz czas zacząć się rozglądać za jakimiś maxi. ;)

piątek, 3 maja 2013

Essence - LE Girls on tour (zapowiedź)


Jak co roku na wakacje możemy spodziewać się nowych kolekcji Essence - jednej inspirowanej plażą, wodą i opalaniem się, oraz drugiej dedykowanej żądnym przygód podróżniczkom. W zeszłym roku były to Ready for boarding oraz Miami roller girl. Jak to wygląda w tym roku?

Po wczorajszej zapowiedzi Ticket to paradise, druga limitka Essence wypada według mnie dość skromnie. Znów mamy paletkę cieni, kompaktową szczotkę, perfumy w mini wymiarze czy róż 2w1 (do ust i policzków). Do tego zawieszka do telefonu i cztery kolory lakierów do paznokci. 

Ja nie będę na nią czekać, a Wy?








czwartek, 2 maja 2013

Essence - LE Ticket to paradise (zapowiedź)



Lato nadciąga wielkimi krokami. Za oknem tego nie widać, w powietrzu jeszcze nie czuć... ale pojawiła się zapowiedź kolejnej letniej limitki Essence więc coś w tym musi być. ;) Kolory typowe dla tego sezonu, pasujące do opalenizny. Mam jedynie mieszane uczucia co do niebieskiego błyszczyka. Może ma dawać efekt sinych ust po kąpieli w zimnym morzu? :D

Na tegoroczne, wakacyjne propozycje Essence składają się:

lakiery do paznokci:


01 dive with me to the island, 02 tropical heat, 03 sun said red, 04 my treasure island

błyszczyki:


01 sun said red, 02 my treasure island, 03 dive with me to the island

konturówki do ust:


01 sun said red, 02 my treasure island

rozświetlacz:


01 tropical heat

mascary do włosów:


01 rumble in the jungle und 02 dive with me to the island

cienie do powiek:


01 dive with me to the island 02 deep sea baby, 03 tropical heat



Nie powiem, żebym była nią szczególnie zachwycona (specjalnie zaskakująca nie jest), ale kilka rzeczy z niej mogłabym przytulić.

Co mi się podoba? 


Turkusowy lakier, tradycyjnie rozświetlacz (chociaż to shimmer, więc pewnie będzie drobinkowy/brokatowy) i mascary do włosów. Ciekawe, czy te ostatnie będą mocno sklejać włosy - pasemka mnie nie kręcą, ale gdyby tak sobie końcówki przejechać? Może być ciekawie. :)

środa, 1 maja 2013

NOTD - setki ćwieków i dwie godziny później...


... czyli mani, który w mojej głowie jawił się trochę inaczej niż wyszedł w rzeczywistości. Nie znaczy to, że źle, ale na zdjęciach wychodzi 10 razy gorzej niż faktycznie wygląda. Podkładem jest tu brudny róż z kolekcji Essence Vintage District.

Jak Wam mija majówka? :)



LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...