Sama nie wiem, dlaczego, ale ostatnio humor mi wyjątkowo dopisuje! Pewnie to zasługa wiosny (ach jak cudownie, kiedy w drodze do pracy jest już widno ;))... Dzisiaj nawet naszło mnie na trochę lżejszy makijaż - wyjątkowo bez kresek. Nałożyłam tylko na powieki delikatnie matową brzoskwinkę z Inglota, odrobinę podrasowałam brązowym matem, a na policzki dałam róż Essence - Secret-it-girl.
Zdążyłam też dzisiaj odwiedzić dentystę (nie znoszę!). Jeszcze nie zeszło mi znieczulenie i moje usta odmawiają mi posłuszeństwa. :D
Na dowód - specjalnie dla Was - krzywy buziaczek bez czucia :D


