Zdjęcia oraz opisy na tej stronie są mojego autorstwa - nie pozwalam na kopiowanie, przetwarzanie czy ponowne udostępnianie ich bez mojej wiedzy i zgody.

Szukaj na tym blogu

niedziela, 22 kwietnia 2012

Miss Sporty - Clubbing Colours #452 i #453


Wpadłam wczoraj do Rossmana z nadzieją, że zobaczę w końcu na żywo lakierowe nowości Wibo. Trochę ich było, ale głównie z serii Amazing Amazone i Be a Chamaleon, a te mnie za bardzo nie interesowały. Za to moją uwagę przyciągnęła szafa Miss Sporty. Zobaczyłam w niej bowiem nowe odcienie lakierów Clubbing Colors - urocze pastele.

Z tego, co zauważyłam to kolorów jest pięć - poza tymi, które kupiłam ja jest jeszcze zieleń, niebieski i różowy, wszystkie lekko rozbielone.


#452 wersja normalna i zmatowiona



#453 wersja normalna i zmatowiona



Moją opinię na temat tej serii już poznałyście i zdania nie zmieniam. Lubię w nich bardzo pędzelek, niezłe krycie i szybkie schnięcie, natomiast na paznokciach nie wytrzymują nie wiadomo jak długo, bo bardzo szybko ścierają się na końcówkach. I czasami potrafią trochę smużyć.

No ale za te kolory i cenę 5,49 zł jestem w stanie im to wybaczyć. :D



sobota, 21 kwietnia 2012

Znów nakupiłam


Nie mogłam się doczekać wypróbowania dzisiejszych nabytków - czterech lakierów i czarnej farbki akrylowej.

Teraz siedzę i dumam: którym lakierem pomalować paznokcie najpierw? Jak myślicie? :D

Wrocławskie Dni Urody i Spa 21-22 kwietnia 2012


Dowiedziałam się o tym wydarzeniu zaledwie dwa dni temu. Oczywiście nie byłabym sobą, gdybym nie poszła. Ale biorąc pod uwagę fakt, jak słabo jest ono nagłośnione, postanowiłam pokazać Wam parę zdjęć i napisać, czego możecie się tam spodziewać. :)

Dni Urody i Spa odbywają się tam, gdzie większość takich eventów - w Hali Stulecia. Wstęp kosztuje 15 zł (normalny) i 10 zł (ulgowy). Nie byłam pewna, czy warto wydać te 15 zł, ale nie żałuję, że to jednak zrobiłam.

Firm wystawiających się jest 47 - nie tylko znajdziemy tam kosmetyki, ale i szkoły zajmujące się tematyką z nimi związaną, stylistów, stoisko makijażu permanentnego itd.

Kilka fajnych marek rzuciło mi się w oczy:


Na stoisku multidrogerii przykuwają wzrok ceny. Za litrową maskę do włosów 10 zł, za półlitrową niecałe 5 zł.


Lakiery Nubar - 17 zł za sztukę



Stoisko Make-Up Atelier, ależ mi się oczy świeciły. ;)


Kryolanu do woli:



Bardzo pomocne i wdzięcznie pozujące panie z hurtowni kosmetyków naturalnych i sklepu Helfy.pl ;)


Pysznie wyglądające jogurty i masła do ciała. A za nimi...


Tak jest, lakiery China Glaze w cenie 18 zł za sztukę. :)




Kosmetyki z linii ZiajaPro:



A teraz czas na najlepsze: zakupy!

Lakier China Glaze #1003 Shocking Pink (neon) o półmatowym wykończeniu - 18zł


Mariza - olejek przyspieszający opalanie - 7,90 zł


Evershine - lakier do paznokci - 4,5 zł i trzy farbki akrylowe - 3 zł za sztukę. I to wszystko w słodkiej, różowej torebce:


ZiajaPro - Peeling z mikrogranulkami - 16 zł


Parę próbek to potestowania ;)


Mydełko Alepp z Glinką Beloun - 14 zł.


Mleczna maska do włosów - 9,9 zł za litrowe opakowanie.




Chciałam kupić jeszcze czysty olejek arganowy, którego wybór był duży (w cenach od 35 zł), ale nie miałam przy sobie już gotówki. Według mnie warto było się wybrać. ;)

piątek, 20 kwietnia 2012

Catrice - Absolute Eye Colour #410 C'mon Chamaleon!


Opierałam się. Naprawdę. Walczyłam ze sobą długo, czytając recenzje na innych blogach. Myślałam, że to taki chwilowy szał i uznałam, że ja przecież takiego cienia nie potrzebuję.

No ale razu pewnego (jakieś dwa miesiące temu) natknęłam się ponownie na niego w Naturze i nagle uznałam, że a co! Zaszaleję! Akurat po wypłacie byłam, więc uznałam, że mogę zaryzykować te 12 zł.

I teraz pytam: dlaczego tak późno?!


Pudełko, w jakim znajduje się cień, wykonane jest z grubego, przezroczystego plastiku. Podoba mi się to rozwiązanie - jednocześnie schludne i dość szczelne.

Kolor jest tak wielowymiarowy, że ciężko jest to pokazać na zdjęciu. Dlatego teraz nastąpi mała seria - na każdym wygląda inaczej i na każdym świetnie. Powiem tylko, że jak bardzo lubię pomysłowe nazwy kosmetyków Catrice, to ta jest dla mnie strzałem w dziesiątkę.






Odbiegając na chwilę od tematu koloru powiem, że pigmentacja jest bardzo dobra, a cień się nie osypuje i wręcz genialnie się blenduje.





Dochodzę do wniosku, że jest to jedna z perełek w mojej cieniowej kolekcji. Można pomalować nim całą powiekę tak, że wygląda jak kilka różnych cieni. Zawsze używam go na bazę i ani razu nie zrolował mi się w załamaniu. A ostatnio wytrzymał od 6 rano do północy i dalej wyglądał dobrze.

Tutaj kameleon na powiece, w towarzystwie odrobiny perłowego MIYO w kąciku:








Jednym minusem jest to, że trudno jest go dostać - bardzo często jest wykupiony. No a drugim, że nie kupiłam go dużo wcześniej. ;)

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...