Zdjęcia oraz opisy na tej stronie są mojego autorstwa - nie pozwalam na kopiowanie, przetwarzanie czy ponowne udostępnianie ich bez mojej wiedzy i zgody.

Szukaj na tym blogu

wtorek, 24 kwietnia 2012

L'Oreal Paris - Nude Magique BB Cream (zapowiedź)


Kiedy pojawiła się zapowiedź BB kremu od Garniera wiedziałam, że inne firmy nie dadzą na siebie długo czekać. Teraz czas na LOreal - Nude Magique pojawia się już stopniowo w UK i w Europie (np we Francji).

L'Oreal obiecuje nawilżenie i idealne dopasowanie kolorystyczne a także rozświetlenie cery. Nie ma nigdzie jednak ani słowa o np działaniu przeciwzmarszczkowym, rozjaśnieniu przebarwień czy wysokiej ochronie SPF, której głównie w BB kremach szukam. Mam więc mieszane uczucia...

Dostępny ma być w kolorach light i medium i ma kosztować 13-15 Euro, czyli prawie 60 zł. Czyli jak na BB krem całkiem sporo.

Co o tym myślicie?

poniedziałek, 23 kwietnia 2012

Douglasowy Box of Beauty po raz drugi


Dostałam właśnie taką oto informację na maila. Nie trzeba było geniuszu, żeby dojść do tego, że jest to marcowa edycja niemieckiego pudełka.

Jeśli nie lubicie kupować kota w worku tutaj znajdziecie prawdopodobną zawartość.

Mi średnio podoba się świadomość, że do nas trafiają 'resztki' boxów zza granicy.

Catrice - LE Coolibri (zapowiedź)

Nowości, nowości... <zaciera ręce>


C01 Birds Flying High, C02 Twist of Lemon, C03 Abloom, C04 Exotica C05 Virgin Forest

Nectar Lip Gloss


C01 Birds Flying High, C02 Feathery Pink, C03 Gorgeous Blossom C04 Exotica

Colour Refreshing Lip Balm 



Jelly Cheek Tint


C01 Abloom

Eye Shadow Pen


C01 Precious Nectar, C02 Birds Flying High, C03 Virgin Forest, C04 Exotica

Golden Glow Eye Liner 


C01 Precious Necta

Celia - tusz do rzęs pogrubiająco-wydłużający


Znacie to uczucie, kiedy wpadacie w drogerii na coś nowego, niedrogiego - potencjalną perełkę? Kupujecie, wracacie do domu jak ze skarbem i modlicie się, żeby nie okazało się jakimś dziadostwem.

Ja mam tak często. Lubię wyszukiwać tanie kosmetyki i trafiłam na coś fajnego nie raz, ale niestety równie często okazuje się, że wyrzuciło się pieniądze w błoto. Na szczęście zazwyczaj ryzykuję małe kwoty. ;)

W tym przypadku na szali położyłam zawrotną kwotę 4,5 zł.

Moim zakupem była mała tubka z tuszem do rzęs marki Celia.


Sam tusz jest dosyć mokry, a jego kolor to niezupełnie czerń, bardziej bardzo ciemny, czekoladowy brąz. Na szczęście na oku tego nie widać, wygląda na czarny.



Z jednej strony brak szczoteczki to trochę zawracanie głowy - trzeba mieć jakąś starą, albo 'pożyczyć' z innego tuszu. Z drugiej strony wiele z nas ma swój ulubiony rodzaj szczoteczki, ja od razu wzięłam tą z MIYO.

Wyczyściłam ją dokładnie ręcznikiem papierowym i między dwa rzędy ząbków wycisnęłam pasmo tuszu:


Efekty na oku:



jedna warstwa:


dwie warstwy:


trzy warstwy:



Na pierwszy rzut oka wygląda OK. Ale na drugi jest już trochę gorzej. Rzęsy są owszem, wydłużone, ale pogrubienie bierze się głównie z tego, że są posklejane jak cholera. A i tak dodatkowo starałam się je rozczesać inną szczoteczką.

Polecam osobom, którym chce się pokombinować i popróbować czegoś nowego. W sumie za niewiele większą cenę można spokojnie dostać dobrą mascarę (ten tusz kosztuje 4,5 zł za 5 ml, a np w tuszu MIYO 3 w 1 mamy 12 ml za niecałe 8 zł) i odpada nam wtedy problem z szukaniem i czyszczeniem szczoteczki.

Lubicie testować takie ciekawostki, czy wolicie trzymać się sprawdzonych rozwiązań? :)

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...